W czasie pandemii absolwenci zdobywają długo poszukiwane kontrakty

W czasie pandemii absolwenci zdobywają długo poszukiwane kontrakty

Okazała i historyczna ulica Power Street w Providence w stanie R.I. wydaje się być spokojna w najbardziej ruchliwych czasach, ale w piątek, w środku pandemii, była cicha jak zatrzymany zegar.

Potem nad College Hill nadjechała niechlujna karawana pojazdów, obwieszona znakami protestacyjnymi, rycząca klaksonami i śpiewająca tekst Woody'ego Guthrie z ballady ruchu robotniczego „Union Maid”. („Trzymam się związku aż do dnia, w którym umrę”).

Za kółkami siedzieli absolwenci Uniwersytetu Browna, próbując zwrócić na siebie uwagę przewodniczącej szkoły, Christiny Paxson, głośnym przejazdem obok jej oficjalnej rezydencji z czerwonej cegły, wykończonej na biało z 1922 roku, otoczonej murami z kamienia i kutego żelaza.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Zaburzenie tego dystyngowanego sąsiedztwa było przykładem rosnącego gniewu takich studentów, którzy w Brown i gdzie indziej domagali się wyższych stypendiów i lepszych świadczeń w zamian za pracę, którą wykonują jako asystenci dydaktyczni i badacze.

Przed pandemią koronawirusa wydawało się, że szanse, że dotrą gdziekolwiek, są niewielkie. Negocjacje umów i układów zbiorowych ciągnęły się od lat na tych kilku uniwersytetach, które ich przyjmowały; inne szkoły w ogóle odmówiły uznania związków zawodowych absolwentów. Krajowa Rada Stosunków Pracy (NLRB) administracji Trumpa zatwierdziła zmianę polityki skutecznie odmawiać absolwentom uczelni prywatnych automatycznego prawa do uzwiązkowienia . Absolwenci nauczania w Kalifornii, którzy zorganizowali dziki strajk, zostali doraźnie zwolnieni na początku marca.

Ale po cichu i w cieniu wszystkiego, co się wydarzyło, absolwenci w ciągu ostatnich kilku miesięcy odnieśli zaskakujące zwycięstwa, które są zwieńczeniem dziesięcioleci wysiłków. Oni i inni przypisują to, przynajmniej częściowo, potrzebie uniwersytetów w zakresie ich pracy, która zapowiada się na burzliwy upadek.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Cztery prywatne uniwersytety — amerykański, Brown, Georgetown i Harvard — zawarły kontrakty ze swoimi absolwentami od końca stycznia. To podwaja liczbę prywatnych instytucji, w których związki absolwentów mają teraz kontrakty. (Pozostałe to Brandeis, Tufts, New School i New York University.)

Kolumbia opakowana pierwszy kontrakt z doktorantami i jest w rozmowach z innymi absolwentami . Podczas pandemii zatwierdzono też zaciekłe układy zbiorowe pracy na uniwersytetach publicznych, w tym Oregon State University .

W międzyczasie absolwenci ponad 75 uniwersytetów w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie po raz pierwszy zorganizowali się w luźny sojusz, domagając się lepszych płac i ochrony, napędzani gniewem z powodu incydentów, takich jak zwolnienia w Kalifornii i nowego rozmachu z niedawnego nieoczekiwanego sukcesy.

Historia toczy się dalej pod reklamą

„Istnieje ogromna synergia, ponieważ ludzie zdają sobie sprawę z tego, co możemy faktycznie osiągnąć” – powiedziała Kaitlyn Hajdarovic, współprzewodnicząca komisji przetargowej absolwentów w Brown, gdzie jest asystentką naukową i doktorantką w dziedzinie neurologii.

Chociaż żaden z uniwersytetów nie odpowiedziałby na pytanie, dlaczego zgadzają się teraz, przez cały czas, na długo oporne kontrakty ze swoimi doktorantami, niezależni eksperci twierdzą, że motywacją jest polityka i public relations.

Szkoły „nie chcą wyglądać źle, a szczególnie nie chcą źle wyglądać w odniesieniu do swoich absolwentów w trakcie pandemii i recesji” – powiedział Gary Rhoades, dyrektor Centrum Studiów. Szkolnictwa Wyższego na Uniwersytecie Arizony.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Absolwenci wykorzystali ten strach w takich spektaklach, jak hałaśliwy przejazd w Brown. Odbył się również protest samochodowy i rowerowy przed domem głównego negocjatora w stanie Oregon, wraz z trębaczem grającym improwizowany jazz i marsze wojskowe, oraz kampania Chop from the Top domagając się cięć płac dla czołowych administratorów, aby uniknąć zwolnień dla najsłabiej opłacanych pracowników.

„Gdybym był w tych administracjach, moim zdaniem byłoby: „Zajmijmy się tą kwestią. W tej chwili dzieje się tak wiele innych rzeczy, to jest łatwe ”- powiedział Rhoades.

Publiczne poparcie dla absolwentów było widoczne, gdy w marcu Uniwersytet Kalifornijski w Santa Cruz zwolnił ponad 40 asystentów absolwentów szkół pedagogicznych za strajkowanie i zatrzymywanie ocen, domagając się podwyżki kosztów utrzymania. Mimo że studenci złamali klauzulę o zakazie strajku w kontrakcie, zwolnienia wywołały protesty w całym systemie Uniwersytetu Kalifornijskiego. (UC-Santa Cruz w lipcu ogłosił, że umożliwi zwolnionym studentom ponowne ubieganie się o pracę.)

Historia toczy się dalej pod reklamą

A kiedy nominowani przez Trumpa w NLRB ogłosili, że absolwenci badań i asystenci dydaktyczni powinni być uważani przede wszystkim za studentów, a nie pracowników – odwracając ich prawo do związków zawodowych z czasów Obamy – „zmobilizowało to jeszcze więcej ludzi, ponieważ linie frontu były jasne” – powiedział Rhoades.

„Większe środowisko polityczne katalizuje ruch i sprawia, że ​​kierownictwo chętniej podchodzi do stołu i przyznaje, że nie chcą być postrzegani jako będący w łóżku z administracją Trumpa”.

Absolwenci, którzy w ciągu ostatnich kilku miesięcy zawarli umowy kontraktowe, spekulowali, że ich uniwersytety również chcą uniknąć zakłóceń, takich jak 29-dniowy strajk w przeddzień egzaminów końcowych, zorganizowany w grudniu przez asystentów absolwentów i nauczycieli na Harvardzie.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Powiedzieli, że negocjatorzy wydają się być chętni do upewnienia się, że mają wystarczającą liczbę absolwentów na semestr jesienny, który i tak spodziewał się być trudny.

„Po stronie Georgetown istniała presja, aby zakończyć te negocjacje i po prostu je załatwić” – powiedział Jewel Tomasula, doktorant i pracownik naukowy, a także przyszły prezes Georgetown Alliance of Graduate Employees. „Miałem poczucie, że po prostu chcieli to zrobić, ponieważ mają inne sprawy do załatwienia”.

W Brown, powiedział Hajdarovic, uniwersytet przestał spotykać się ze związkiem w styczniu i lutym i odwołał dalsze sesje na początku pandemii. Potem rozmowy zostały nagle przesunięte na tygodniowy harmonogram i zaczęto robić postępy w sprawie stypendiów i innych problemów finansowych, które wcześniej utknęły w martwym punkcie.

Historia toczy się dalej pod reklamą

– Ich melodia naprawdę się zmieniła – powiedziała. „Moim zdaniem chcieli zablokować finanse”.

W tym kryzysie administratorzy uniwersytetów „zrozumieli, jak ważni i niezbędni są absolwenci”, powiedział Randi Weingarten, prezes Amerykańskiej Federacji Nauczycieli, która pomogła zorganizować związki absolwentów w Brown, Georgetown i Oregon State. (Absolwenci Harvardu są związani z United Auto Workers; Amerykanie są z Service Employees International Union).

„Asystenci, którzy w większości są absolwentami, są w zasadzie siłą napędową tego, co sprawia, że ​​wszystko działa na uniwersytecie” – powiedział Weingarten. „Wiedzą, gdzie są klucze”.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Pandemia wywołała również pilną potrzebę dla absolwentów. Większość musiała uczyć online lub ich laboratoria były zamknięte, co zagrażało terminom i pomocy finansowej. Niektórzy zostali wezwani z powrotem do pomocy w badaniach związanych z koronawirusem i byli zaniepokojeni swoim zdrowiem. Zagraniczni studenci studiów magisterskich obawiają się, że stracą wizę lub zostaną deportowani.

Hajdarovic powiedział, że zwykle pochowani w pracy laboratoryjnej absolwenci są mniej zaangażowani w działania związkowe niż asystenci absolwenci dydaktyczni lub TA. „Większość organizacji pochodzi od TA. Widzą, jak są popychani przez uniwersytet i jak uniwersytet czerpie korzyści z ich pracy”.

Ale kiedy wybuchła pandemia, powiedziała, „więcej osób zaczęło zdawać sobie sprawę, że być może uniwersytet nie miał na sercu ich najlepszego interesu, że nie zamierza się nimi zająć. Miałem w moim dziale osoby, które nigdy wcześniej nie były zainteresowane związkiem, którzy skontaktowali się ze mną, aby powiedzieć: „Hej, co z tym zrobimy?”

Istniejące lub przewidywane cięcia budżetowe w niektórych kampusach dodały do ​​tej mieszanki kolejną warstwę gniewu i determinacji.

„Kryzys radykalizuje ludzi” – powiedziała Alexandra Adams, doktorantka nauk biologicznych na Rutgers University w Newark, która ogłosiła kryzys finansowy i ogłosiła zwolnienia i zamrożenie pensji.

Absolwenci Rutgers, która jest instytucją publiczną, mają już związek i kontrakt, którego wypracowanie zajęło 14 miesięcy, chroniąc ich przed utratą pracy i opieki zdrowotnej, chociaż zaplanowana podwyżka kosztów utrzymania może zostać przełożona . Widząc, jak kontrakt może ich chronić w takich czasach, powiedział Adams, motywuje organizatorów związków absolwentów gdzie indziej do podwojenia wysiłków.

„Ludzie walczą, ponieważ w tej pandemii i okresie oszczędności w szkolnictwie wyższym to walka lub ucieczka” – powiedziała Andrea Haverkamp, ​​przewodnicząca Koalicji Absolwentów Stanu Oregon, gdzie jest doktorantką i asystentką naukową w dziedzinie ochrony środowiska. Inżynieria. „Kiedy dochodzi do nacisku, pracownicy stają w obronie siebie”.

Wszystkie te rzeczy pojawiają się na skutek wieloletnich skarg rosnące opłaty , stypendia są zbyt niskie, aby pokryć koszty utrzymania w wielu społecznościach uniwersyteckich i inne problemy, mimo że akademicki rynek pracy wysycha, a perspektywy zatrudnienia są ograniczone.

„Kiedyś pracowałeś długie godziny za niskie stypendium i otrzymywałeś pracę na stałe” – powiedział Hajdarovic. „Teraz zdajemy sobie sprawę: Hej, pracujemy za orzeszki ziemne, a na końcu tunelu nie ma światła. Naszą nagrodą będzie dodatkowa praca i brak opieki zdrowotnej”.

W Georgetown, po pięciu latach organizowania i 13 miesiącach negocjacji zbiorowych, absolwenci otrzymali od 12 do 15 procent podwyżek stypendiów, plus płatny urlop rodzicielski i ubezpieczenie dentystyczne dla doktorantów oraz podwyżki kosztów utrzymania w drugim i drugim kontrakcie. trzecie lata.

Absolwenci Harvardu, którzy zaczęli organizować prawie pięć lat temu i spędzili 19 miesięcy na negocjacjach, zdobyli 2,8% podwyżki, fundusze na pomoc w opiece zdrowotnej i opiece nad dziećmi oraz ochronę przed nękaniem, w tym ze strony przełożonych.

Umowa Browna obejmuje podwyżkę stypendiów o 3,7 procent, przedłużenie terminów dla niektórych absolwentów – aby nadrobić czas, który stracili w wyniku pandemii – oraz pełny zwrot kosztów za testy i leczenie koronawirusa.

Absolwenci w innych miejscach również osiągają zyski. Projekt ustawy został przedstawiony na Walnym Zgromadzeniu Gruzji proponowanie zniesienia opłat studenckich dla asystentów naukowych i dydaktycznych. Pomogli w uruchomieniu studenci z University of Colorado w Boulder nowy związek pracowniczy , United Campus Workers Colorado, we wszystkich kampusach w publicznym systemie uniwersyteckim.

„Idziemy w świetnym kierunku” – powiedział Alex Wolf-Root, który właśnie ukończył doktorat z filozofii, a teraz jest adiunktem i członkiem-założycielem grupy Colorado. „Mamy dobrą dynamikę”.

To samo w sobie jest znaczącą zmianą. Pierwsze układy zbiorowe pracy dla asystentów nauczycieli osiągnięto na Uniwersytecie Wisconsin w Madison wiosną 1970 r.; od 50 lat było ich tylko około 40 więcej , obejmujący tylko jednego na pięciu absolwentów, według National Center for the Study of Collective Negotions in Higher Education and the Professions w Hunter College.

„Niektóre z tych działań organizacyjnych trwają od dziesięcioleci” – powiedział William A. Herbert, dyrektor wykonawczy centrum.

Kilka prywatnych uczelni nadal odmawia negocjacji ze związkami zawodowymi absolwentów, w tym University of Chicago . Ze względu na decyzję NLRB osoby, które zgodziły się na kontrakty, nie mają obowiązku ich odnawiania. A umowa z Harvardem obowiązuje na rok, a nie na kilka lat, jak chciał tamtejszy związek absolwentów.

Mimo to, powiedziała Aparna Gopalan, doktorantka z antropologii na Harvardzie i aktywna członkini związku na tym kampusie, absolwenci podczas pandemii zdobyli duży przyczółek.

„Ten rok będzie najbardziej niestabilnym rokiem, jaki ktokolwiek z nas kiedykolwiek miał” – powiedział Gopalan. – Przynajmniej będziemy mieli kontrakt, na który będziemy mogli wrócić. A kto wie, gdzie będziemy za rok?

Ta historia o absolwent pracowników został wyprodukowany przez Raport Hechingera , niezależna organizacja non-profit zajmująca się informacją o nierównościach i innowacjach w edukacji. Zapisz się do naszego biuletyn o szkolnictwie wyższym .