Dzieci znalazły w piaskownicy dziesiątki jajek. Zawartość była niepokojąca.

Dzieci znalazły w piaskownicy dziesiątki jajek. Zawartość była niepokojąca.

Kiedy pierwsze dziecko wykopało z piasku pierwsze jajko, możliwości były nieograniczone i nie wszystkie były przerażające.

Być może . . . w środku była puszysta pisklę? To byłoby urocze. Jednak mało prawdopodobne. Jajo było bardzo małe, podobnie jak kolejne 11, które dzieci wykopały tego dnia w zeszłym miesiącu z piaskownicy przed katolicką szkołą św. Józefa na wschodnim wybrzeżu Australii.

Kiedy wolontariusze z grupy zajmującej się ochroną przyrody przybyli do szkoły w rejonie Laurieton, zdecydowali, że jaja – 43 zanim skończyli kopanie – wyglądały zdecydowanie gadzie.

Mimo to gady mogą być urocze. W rzeczywistości Strażnik zgłoszone wolontariusze początkowo myśleli, że mogą to być wodne smoki: ładne jaszczurki, które czasami są trzymane jako zwierzęta domowe i wyglądają, jakby się uśmiechały.

Mężczyzna zmagał się z grzechotnikiem, żeby się popisać. Został ugryziony w twarz i prawie umarł.

Ale kiedy wolontariusz Rod Miller oświetlił jedno z jaj, napisał Guardian, nie zobaczył ptaka ani jaszczurki, ale pasiastego węża.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Następnie grupa Millera, Fawna, przeprowadziła nieco więcej badań i ogłosiła, że ​​te 43 jaja zawierały najbardziej śmiercionośne węże w Australii.

Och, wyobraź sobie … znalezienie dziesiątek brązowych jaj węży w szkolnej piaskownicy! Pełna historia: https://www.camdencourier.com.au/story/5142352/snake-eggs-found-in-school-sand-pit/?cs= 5793

Wysłane przez Media regionalne Fairfax na poniedziałek, 1 stycznia 2018

Węże wschodniobrązowe nie uśmiechają się. Mogą rosnąć ponad sześć stóp długości i są jednym z najbardziej jadowitych gatunków na świecie. Zabili około dwa tuziny Australijczycy od 2000 roku – zwykle, gdy ktoś wędruje do czyjegoś domu – i są coraz bardziej powszechnym widokiem nawet w miastach.

A teraz Fawna informowała rodziców św. Józefa, że ​​za jakieś dwa tygodnie z piaskownicy wyroją się dziesiątki brązowych węży.

Wolontariusze grupy spędzili trzy dni na kopaniu w szkole, według kuriera Camden Haven . Powiedzieli, że brązowe węże mamusi i tatusia prawdopodobnie pełzają po rezerwacie przyrody za piaskownicą, a wolontariusze zabrali jaja.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Wolontariusze byli trochę ostrożni co do tego, co planowali zrobić z jajkami, według Guardiana. To było później ujawnił że pochowali ich ponownie w pobliskich krzakach. (Fawna to w końcu grupa zajmująca się ochroną przyrody).

Gdy zbliżał się dzień wylęgu i historia się rozeszła, „wężowe media społecznościowe popadły w ruinę”, jak to ujął Strażnik.

Daily Mail nazwał raporty „niepokojącymi”. Daily Telegraph ozdobił swój nagłówek napisem seria krzyczących emoji.

„Tam moje dzieci chodziły do ​​szkoły !!!!” napisał jedna matka na Facebooku.

Ale wkrótce wkradł się sceptycyzm.

Bryan Fry, biolog z University of Queensland, który na początku powiedział Guardianowi, że jaja „zdecydowanie” pochodzą od węży, zaczął ponownie to rozważać.

Historia toczy się dalej pod reklamą

„Wydaje mi się, że rzeczywiście są to jaja wodnego smoka” powiedział później, zauważając, że jaszczurki mają nogi do zakopania, a węże nie. Kierownik parku gadów powiedział Telegraph to samo.

Tłum w mediach społecznościowych zwrócił się przeciwko Fawnie za płaczącego węża. „Absolutnie drżący”, jeden z krytyków napisał na stronie grupy na Facebooku. „Nadajesz wszystkim opiekunom złe imię”.

W nowym roku Fawna została zmuszona do wydania serii na przemian przepraszających i obronnych stwierdzeń na temat 43 potencjalnych jaj węży.

Mężczyzna walczył z ryśkiem na wideo. Potem dowiedział się, że ma wściekliznę.

„Niektórzy eksperci o wiele bardziej doświadczeni niż nasz lokalny przewodnik wskazali, że jaja nie mogą być jajami brązowych węży” – napisała grupa we wtorek. według Guardiana.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Ale Miller, ratownik Fawny, który pierwszy zareagował na piaskownicę, odsunął się. Powiedział, że na własne oczy widział w jajku coś, co wyglądało jak „mały różowy robak z kilkoma oczami, o którym mogę tylko pomyśleć, że był wężem, ponieważ nie miał kończyn”.

„Wierzymy, że postąpiliśmy słusznie” – powiedział w końcu Telegraph prezes Fawny. „Nie mogliśmy powiedzieć, jakie były pisklęta. Mogły być pytonami , mogły to być smoki, mogły to być brązowe węże.

Mówiła w czasie przeszłym. Według najbardziej ostatnie oświadczenie , wolontariusz wrócił na miejsce pochówku we wtorek, aby ponownie obejrzeć jaja. Czymkolwiek byli, już się wykluli.

Więcej czytania:

Uspokój się, naukowcy nie odkryli 512-letniego rekina. (Prawdopodobnie jak 400, góra.)

Dobra wiadomość: naukowcy odkryli nowy gatunek gigantycznego szczura

Te kraby mogą dorastać do 3 stóp — i polują na ptaki, dowodzi wideo biologa

Foka właściwie nie przytuliła wieloryba bieługi, ale wszyscy chcieliśmy w to uwierzyć