Odkrycie zarazków zmieniło amerykańskie życie, zwłaszcza rodzicielstwo. Czy Covid-19 zrobi to samo?

Odkrycie zarazków zmieniło amerykańskie życie, zwłaszcza rodzicielstwo. Czy Covid-19 zrobi to samo?

Był czas, kiedy rodziny dzieliły się szczoteczkami do zębów i naczyniami obiadowymi, a podróżnicy potrzebujący noclegu dzielili łóżko z nieznajomymi tej samej płci. Nie było niczym niezwykłym znalezienie publicznej fontanny do picia z jednym blaszanym kubkiem, z którego wszyscy mogliby korzystać.

Zarazki to wszystko zmieniły. Ponad sto lat temu teoria zarazków — odkrycie, że mikroorganizmy, takie jak bakterie i wirusy, wywołują choroby — miała głęboki wpływ na prawie każdy aspekt ludzkiego zachowania, podobnie jak nowy koronawirus mógł zrobić po zakończeniu obecnej pandemii.

Współdzielenie łóżek, czy to w domu, czy w miejscach publicznych, stało się niedopuszczalne; przepisy zakazujące publicznego plucia weszły w księgi; a restauracje zaczęły wymagać od kelnerów golenia brody i wąsów. Wyszła moda na długie spódnice i wiktoriański wystrój z ciężkimi draperiami, w których mogą czaić się zarazki. Wszedł cały przemysł produktów sanitarnych i środków dezynfekujących, takich jak Listerine i nieskazitelnie porcelanowa armatura toaletowa.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Jednym z najbardziej dokuczliwych skutków ubocznych odkrycia patogenów było wychowywanie dzieci. Pod koniec XIX wieku matki i inne główne opiekunki stały się ostrożne przed przytulaniem lub dotykaniem swoich dzieci z obawy przed rozmnażaniem śmiertelnych infekcji. Rodzice, słuchając rad lekarzy i nawet rząd USA , przyjął styl opieki, który był chłodny i zdystansowany.

Nowe podejście do warunków sanitarnych pomogło zmniejszyć przerażający poziom śmiertelności niemowląt. W 1870 r. 175 na 1000 niemowląt zmarło w pierwszym roku życia; do 1930 r. liczba ta spadła do 75. Jednak podejście polegające na łapaniu dzieci, które chroniło dzieci przed zarazkami, było również sprzeczne z instynktowną potrzebą fizycznego uczucia, jaką mają wszystkie naczelne, w tym ludzie. A jego brak sam w sobie powodował szkodliwe konsekwencje.

„Znalazłam te rozdzierające serce historie o matkach, które bały się dotykać swoich dzieci, okazywać im fizyczne uczucia” – powiedziała Nancy Tomes, profesor historii na Uniwersytecie Stony Brook w Nowym Jorku i autorka „The Gospel of Germs: Mężczyźni, kobiety i mikrob w amerykańskim życiu”.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Wszystko to zmieniło się ponownie w połowie XX wieku, kiedy psychologowie, tacy jak John Bowlby i Harry Harlow, ujawnili potencjalnie traumatyczne skutki uboczne zdalnego rodzicielstwa na rozwój dziecka.

Bowlby, poprzez swoją pracę z problematycznymi dziećmi, i Harlow, używając małpek, wykazali ewolucyjną konieczność fizycznego dotyku i uczucia. Ich praca wskazała również drogę naprzód dla nowych teorii rodzicielstwa skoncentrowanych na dziecku, takich jak te spopularyzowane przez Benjamina Spocka i T. Berry'ego Brazeltona, które odrzucały sterylne doktryny z przeszłości.

„To bolesna myśl, że… pewne pokolenie ludzi [miało] ten rodzaj strachu przed dotykiem” – powiedział Tomes. „Bóg wie, jak to się stało z ich życiem seksualnym”.

Historia toczy się dalej pod reklamą

W starożytności uważano, że choroba jest wynikiem braku równowagi płynów ustrojowych lub nieszczęścia ze strony bogów. Później naukowcy podejrzewali, że choroby mogą być przenoszone przez powietrze lub wodę, ale nie byli pewni, w jaki sposób.

Wraz z rozwojem mikroskopów złożonych w XVII wieku naukowcy po raz pierwszy rzucili okiem na mikroorganizmy. W połowie XIX wieku Louis Pasteur i Robert Koch wykazali, że bakterie są czynnikami wywołującymi niektóre choroby. Pod koniec stulecia naukowcy zidentyfikowali wirusy.

Te przełomowe odkrycia zrewolucjonizowały medycynę i zdrowie publiczne, prowadząc do nowych metod leczenia i środków zapobiegawczych przeciwko cholerze, gruźlicy i innym chorobom zakaźnym.

Odważni — być może szaleni — naukowcy, którzy zaryzykowali testowanie na sobie szczepionek na śmierć

Zarazki zmieniły również sposób życia ludzi.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Wiklina — uważana za odporną na zarazki — stała się ulubionym miejscem do siedzenia. Lodówki i odkurzacze były reklamowane nie tylko jako oszczędzające pracę, ale także jako niezbędne do utrzymania higieny. Kiedy firma DuPont Cellophane Co. wprowadziła na rynek folię plastikową w latach dwudziestych, produkt ten został okrzyknięty innowacją sanitarną do przechowywania żywności i innych przedmiotów osobistych. („Zakaz wpuszczania zarazków” – głosi reklama).

Pod koniec I wojny światowej pojawił się papier toaletowy. Nawet zmieniono pościel: prześcieradła zostały wydłużone, aby odsłonięty koniec czystego można było złożyć na koc, który mógł zostać ponownie użyty.

Zarazki zmieniły się nie tylko w przypadku artykułów gospodarstwa domowego i wyposażenia. W 1888 r. „Podręcznik żony” ostrzegał matki, że jeden dotyk roi się od śmiertelnych zarazków, które mogą zaszkodzić jej dziecku, a kampanie publiczne nawoływały do ​​ostrożności podczas przygotowywania rodzinnych posiłków.

Historia toczy się dalej pod reklamą

„Jeśli byłaś matką, która nie sprzątała kuchni, a twoje dziecko zaraziło się chorobą, to była to twoja wina” – powiedział Tomes w wywiadzie. „Jestem przekonany, że wiele powodów, dla których amerykańskie jedzenie było tak rozgotowane i rozgotowane, było to, że musieli pozbyć się z niego zarazków”.

Strach przed nieczystą kuchnią przeniósł się do pokoju dziecinnego. Deborah Blum w swojej książce „Love at Goon Park: Harry Harlow and the Science of Affection” mówi, że lekarze zaczęli ostrzegać matki i inne opiekunki przed ryzykiem jakiegokolwiek fizycznego uczucia.

John B. Watson, wybitny psycholog z początku XX wieku i prezes Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, posunął się nawet do tego, że powiedział rodzicom, że okazywanie dziecku fizycznego uczucia może mieć szkodliwe skutki psychologiczne.

Historia toczy się dalej pod reklamą

„Kiedy masz ochotę pogłaskać swoje dziecko, pamiętaj, że matczyna miłość jest niebezpiecznym instrumentem” – cytuje go Blum. Watson ostrzegł przed „poważnymi kamieniami przed pocałowanym dzieckiem”.

Behawiorystyczne poglądy Watsona — zbudowane na przekonaniu Pawłowa, że ​​wiele ludzkich i zwierzęcych zachowań jest odruchowo uwarunkowanych bodźcami i nagrodą — odzwierciedlały powszechne przekonanie, że więź między matką a dzieckiem powstała tylko z potrzeby jedzenia. Dziecko potrzebowało wysterylizowanej butelki mleka od swojego opiekuna i niewiele więcej, a przynajmniej tak myślenie poszło.

„To wszystko, czające się lęki przed infekcją, zbawienne łaski higieny, lęk przed zniszczeniem dziecka przez uczucia, sprzedaż nauki, pragnienie rodziców, by uczyć się od ekspertów, wszystko to połączyło się, aby stworzyć jedną z najchłodniejszych możliwe okresy w wychowywaniu dzieci”, pisze Blum.

Wszystko to zmieniło się podczas II wojny światowej, kiedy Bowlby, twórca teorii przywiązania, zaobserwował szkodliwe skutki separacji dla brytyjskich dzieci, które zostały odsunięte od rodziców i ewakuowane do bezpieczniejszych obszarów. Jego praca wpisuje się w prowadzone przez innych badania nad psychologicznymi skutkami porzucenia i izolacji dzieci w domach podrzutków.

Czego „Operacja Pied Piper” z II wojny światowej nauczyła nas o traumie separacji rodzin?

Bowlby'ego, który przed wojną rozpoczął swoją karierę jako psychiatra w ośrodku dla dzieci z problemami w Londynie, był zaskoczony sposobem, w jaki młodzież często okazywała oznaki wściekłości, desperacji i rozpaczy. Połączył to z ich niezdolnością do tworzenia bliskich więzi z głównymi opiekunami, albo z powodu fizycznej separacji, albo innych okoliczności, takich jak depresja rodziców.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Sarah Blaffer Hrdy, antropolog i autorka „Mother Nature: A History of Mothers, Infants and Natural Selection”, mówi w swojej książce, że Bowlby, dzięki żywemu zainteresowaniu teorią ewolucji, uwierzył, że przywiązanie między rodzicem a dzieckiem jest jednością. najważniejszych wyznaczników zdrowia psychicznego i fizycznego dziecka.

Dzieje się tak, ponieważ ludzie, podobnie jak wszystkie naczelne, są zwierzętami społecznymi. Ich złożone mózgi dojrzewają powoli, a ich potomstwo pozostaje bezbronne dłużej niż inne gatunki. Aby przetrwać, ludzie muszą w dużym stopniu polegać na innych, jeśli chodzi o opiekę i opiekę.

Bowlby wierzył, że każde dziecko rodzi się z instynktowną świadomością, że silna więź emocjonalna z opiekunem może oznaczać różnicę między życiem a śmiercią. Wierzył również, że wszystko, co zaszkodzi tworzeniu tego przywiązania, będzie miało trwały wpływ na zdrowie psychiczne dziecka.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Teorie te znalazły również poparcie w monumentalnych badaniach Harlowa z małymi małpami w laboratorium Uniwersytetu Wisconsin.

Harlow był psychologiem, który interesował się tym, czy naczelne mają instynktowną potrzebę fizycznego dotyku i uczucia. Aby przetestować swoją teorię, stworzył różne rodzaje zastępczych matek małp. Jedna, wykonana z gumowej pianki i frotte, była miękka; drugi był wykonany z czystej siatki drucianej, ale wyposażony w butelkę do karmienia.

Harlow odkrył, że małpy odwiedzały metalową matkę tylko tak długo, jak długo trwało nakarmienie. Resztę czasu spędzili kurczowo trzymając się matek z frotte.

Dalsze eksperymenty wykazały, że młode małpy miały tak silną potrzebę matczynego przywiązania, że ​​nawet przylgnęły do ​​„potwornej matki”, która została zaprojektowana tak, aby była okrutnie niegościnna, gdy małpy zbliżały się do przytulania. Harlow odkrył również, że małpy pozbawione kontaktu fizycznego zaczęły wykazywać wysoce nienormalne lub patologiczne zachowanie.

Spostrzeżenia Harlowa i Bowlby'ego przygotowały grunt pod przejście w kierunku rodzicielstwa skoncentrowanego na dziecku i połączonego emocjonalnie, które pozostaje w modzie. Ale dla pokoleń, których dorastanie było naznaczone nadmiernym strachem przed zarazkami, było już za późno — jak osoba, która zwróciła się do Tomesa po tym, jak wygłosiła przemówienie na temat swojej książki.

„Później podeszła do mnie kobieta i powiedziała: „Nigdy nie rozumiałam, dlaczego moja matka nie byłaby ze mną fizycznie przywiązana. Ale teraz rozumiem: bała się, że mnie rozchoruje” – powiedział Tomes. „Teraz, gdy jesteśmy w pandemii, zdajesz sobie sprawę z kompromisów”.

Czytaj więcej Retropolis:

Pięcioraczki Dionne: Wykorzystywanie pięciu dziewczynek wychowanych w „dziecięcym zoo”

Najlepsze dzieci z wolnego wybiegu: Dwóch chłopców, 6 i 10 lat, jeździło konno do Nowego Jorku — z Oklahoma

„Blondynki nie są dozwolone”: 50 lat po eksperymencie w gimnazjum uczniowie mówią, że miało to „duży wpływ”

Badacz, który kochał szczury i podsycał nasze lęki przed końcem świata