Koń trojański: USC był najczęstszym celem w rzekomym schemacie rekrutacji

Koń trojański: USC był najczęstszym celem w rzekomym schemacie rekrutacji

LOS ANGELES — Kwaku Rogersowi, synowi imigrantów z Ghany, University of Southern California oferuje bilet, który pozwoli im awansować w życiu. Ten dziewiętnastolatek docenia sieć absolwentów trojańskich oraz liczne możliwości akademickie i społeczne dostępne dla takich studentów jak on, którzy jako jedni z pierwszych w swoich rodzinach idą na studia.

„Lubię mówić, że USC jest jak rakieta” – powiedział Rogers z Norcross w stanie Georgia. „To wzrost mobilności społecznej”.

Ale ta wizja – podzielana przez wielu tutaj, którzy widzą prywatny uniwersytet z uderzającym zaangażowaniem w dostęp dla pokrzywdzonych – została przyćmiona w zeszłym tygodniu przez inną narrację, która wepchnęła USC w centrum oszałamiającego skandalu związanego z przyjęciami na studia.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Zbyt często, studenci i wykładowcy lamentują, w dostępie wciąż chodzi o pieniądze.

Taki jest ich wniosek z federalnego śledztwa, które ujawniło rzekomy plan zabrania dzieci celebrytów i innych zamożnych rodziców na wybitne uniwersytety poprzez oszustwa i przekupstwo. Prokuratorzy twierdzą, że czeki od 33 rodziców finansowały fałszerstwa testów wstępnych SAT i ACT oraz wyrafinowane podstępy mające na celu wyznaczenie kandydatów o minimalnym lub żadnym międzyuczelnianym potencjale sportowym jako rekrutowanych sportowców. Ta etykieta zwiększyłaby ich szanse na przyjęcie.

„Trzy punkty”: Domniemane przekupstwo trenera tenisa ukłuło przyjęć do Georgetown

Najczęstszy cel w domniemanym oszustwie przyjęć: USC, obecny lub były pracodawca sześciu z 50 domniemanych sprawców, w tym znanego trenera piłki wodnej, wyższego urzędnika ds. lekkoatletyki, a nawet profesora, który chce pomóc swojej córce na studiach.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Dochodzenie w sprawie przyznania się do włamań uderzyło w USC w momencie podatności na zagrożenia. Latem ubiegłego roku jej prezes C.L. „Max” Nikias został wyrzucony z domu pośród wrzawy wokół kontrowersji, w tym zarzutów nadużyć przez ginekologa z USC i rezygnacji dwóch dziekanów szkół medycznych w związku z pytaniami o rzekome niewłaściwe postępowanie. Kuratorzy szkoły zbliżają się do końca poszukiwań zastępstwa Nikiasa.

Przewodniczący zarządu USC, Rick Caruso, powiedział we wtorek w wywiadzie, że szkoła zrobi wszystko, aby dowiedzieć się, co wydarzyło się w skandalu i zapobiec powtórce.

„To nie do pomyślenia, co zrobili ci rodzice”, powiedział Caruso, i nie do pomyślenia, co rzekomo zrobili administrator i trenerzy.

Historia toczy się dalej pod reklamą

Frederick J. Ryan Jr., wydawca i dyrektor naczelny The Washington Post, jest również członkiem zarządu. Odmówił komentarza.

Tymczasowa prezydent USC Wanda M. Austin zobowiązała się do agresywnych działań w celu utrzymania uczciwości przyjęć po tym, jak prokuratorzy ogłosili zarzuty 12 marca w Bostonie. USC odmówił przyjęcia na zbliżające się pierwsze zajęcia dla kandydatów powiązanych z rzekomym oszustwem, rozpoczął przegląd obecnych studentów i absolwentów, którzy mogą być powiązani, zwolnił dwóch pracowników i umieścił kolejnego na urlopie jako krok w kierunku rozwiązania stosunku pracy. Austin powiedział, że USC rozważy również cofnięcie stopni tym, którzy oszukańczo uzyskali wstęp.

„Odbudowa zaufania to coś, co robisz przez pewien czas” – powiedział Austin The Post w rozmowie telefonicznej. „Niektóre z sankcji, które już podjęliśmy, powinny sygnalizować, że traktujemy to bardzo poważnie”.

Historia toczy się dalej pod reklamą

W ciągu ostatnich kilku lat, zdaniem federalnych śledczych, oszustwo ułatwiło przyjęcie do USC ponad dwudziestu studentom jako zwerbowanym sportowcom, mimo że wielu z nich sfabrykowało referencje w piłce wodnej, piłce nożnej i lekkoatletyce.

FBI oskarża bogatych rodziców o przekupstwo przy wejściu na studia

Austin przyznał, że zakres ekspozycji USC na skandal stwarza wiele pytań. Najważniejszy z nich: Dlaczego wiele lat temu nie wszczęto wewnętrznie alarmów o zjawisku rzekomych studentów-sportowców, którzy nie dołączyli do drużyn, które ich zrekrutowały lub nie zagrali w nich?

„Jedną z rzeczy, które chcemy zrozumieć, jest to, w jaki sposób proces został sfałszowany i jakie kroki podejmowały osoby, aby ukryć swoje działania” – powiedział Austin. Biorąc pod uwagę to, co jest obecnie wiadome, powiedziała, wyzwaniem jest „spojrzenie wstecz na fakty i powiedzenie:„ Dlaczego nie rozpoznałeś czegoś jako żółtego migającego światła?”

Historia toczy się dalej pod reklamą

Wielu na wydziale jest zdenerwowanych. „W ciągu ostatnich dwóch lat popełniliśmy zbyt wiele błędów w ocenie — i to jest normalne” — powiedział William G. Tierney, profesor i stypendysta szkolnictwa wyższego.

USC nie jest jedyną szkołą, przed którą stoją pytania. Inne, z obecnymi i byłymi trenerami sportowymi, oskarżonymi o oszustwo, to uniwersytety Georgetown, Yale, Stanford i Wake Forest, a także University of Texas w Austin i University of California w Los Angeles.

W poniedziałek Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley potwierdził, że wszczął śledztwo w sprawie byłego studenta, którego ojciec, kanadyjski biznesmen David Sidoo, jest oskarżony o udział w oszustwie. Prokuratorzy twierdzą, że Sidoo zapłacił swojemu synowi 100 000 $, aby uzyskać fałszywe wyniki SAT, które przedstawił w 2014 r. Za przyjęcie do Berkeley. Sidoo nie przyznał się do spisku w celu popełnienia oszustwa pocztowego i telefonicznego.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Inni oskarżeni rodzice mają stawić się w przyszłym tygodniu w sądzie federalnym w Bostonie.

Prawnik zaznajomiony ze sprawą, który mówił pod warunkiem zachowania anonimowości w celu omówienia potencjalnych strategii, powiedział, że rodzice mogą twierdzić, że zostali oszukani przez pozbawionego skrupułów konsultanta ds. przyjęć: Williama „Ricka” Singera, rzekomego inicjatora oszustwa. Singer z Newport Beach w Kalifornii przyznał się do haraczy i innych zarzutów i współpracuje ze śledczymi.

„Rick Singer jest sprzedawcą i oszustem” – powiedział prawnik, sugerując, że rodzice nie byli świadomi, że ich pieniądze zostaną wykorzystane w nielegalny sposób. „Nie wiedzieli, jaki był plan. Wiedzieli, że dają pieniądze, aby pomóc dziecku dostać się do szkoły.

Od „mistrza trenera” do dochodzenia w sprawie łapówkarstwa: konsultant uniwersytecki wychodzi z torów

Śledztwo wykazało, że szkołą, której wielu oskarżonych rodziców szukało dla swoich dzieci, była USC. Dokumenty sądowe twierdzą, że jeden ojciec spiskował z Singerem, aby stworzyć fałszywy profil jego syna jako piłkarza.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

„Zrobię z niego kickera/puntera, a oni przeprowadzą go przez piłkę nożną, a ja zrobię zdjęcie i wymyślę, jak korzystać z Photoshopa i tak dalej” – powiedział Singer ojcu, zgodnie z dokumentami sądowymi.

Kilka rzekomych transakcji dotyczyło Donny Heinel, która była starszym zastępcą dyrektora sportowego w USC. Została oskarżona o spisek haraczy i ma pojawić się w sądzie federalnym w Bostonie w przyszłym tygodniu. USC zwolnił ją w zeszłym tygodniu. Wiadomości telefoniczne i e-mailowe do Heinela nie zostały zwrócone.

Prokuratorzy twierdzą, że w latach 2014-2018 klienci Singera wpłacili ponad 1,3 miliona dolarów na konta USC kontrolowane przez Heinela. Ponadto Heinel rzekomo otrzymywał od Singera wynagrodzenie w wysokości 20 000 dolarów miesięcznie od Singera. Prokuratorzy twierdzą, że w zamian za łapówki Heinel zgodził się pomóc rzekomym sportowcom dostać się do środka.

Historia reklamy jest kontynuowana pod reklamą

Na przykład w 2016 roku prokuratorzy cytują słowa Singera, że ​​Heinel chciał pomóc skarżącemu udawać sternika dla załogi. Skarżącemu przyznano warunkowe przyjęcie w październiku 2016 r., a ojciec rzekomo wysłał Heinelowi w tym miesiącu czek na 50 000 $, płatny na rzecz lekkoatletyki USC.

Ta sprawa jest przeszkodą w wieloletnich wysiłkach USC, aby obalić stereotyp, że jest to plac zabaw dla bogatych.

Na zachód od autostrady Harbour Freeway kampus jest usiany palmami i spokojnymi widokami na promenady i quady. W poniedziałek uczniowie wrócili z ferii wiosennych przy świecącym słońcu i temperaturach wysokich lat 70-tych. Niesamowita kobieca drużyna siatkówki plażowej ćwiczyła na piaszczystym boisku, a kilkoro uczniów w garniturach śmigało na zmotoryzowanych deskorolkach.

Z pewnością istnieje wiele przywilejów. Restauracje na kampusie serwują miski acai, sałatki z poke i łososia. W pobliskim centrum handlowym znajduje się sklep, w którym można kupić fantazyjne żelki i produkty do pielęgnacji skóry. Księgarnia ma „bankomat z babeczkami”, który zamiast gotówki wydaje pyszne babeczki. Dane federalne pokazują, że około 40 procent z 19 000 studentów uniwersytetu płaci pełną cenę. To przekracza 70 000 $ rocznie na czesne, opłaty, zakwaterowanie i wyżywienie.

Ale 21 procent ma wystarczające potrzeby finansowe, aby zakwalifikować się do federalnych grantów Pell — to wyższy udział niż w wielu znanych prywatnych uniwersytetach badawczych. USC zbudował również niezwykle szeroką gamę studentów transferowych z uczelni społecznych.

Jedną z nich jest Miriam Antonio, lat 22, juniorka, która dorastała w Koreatown w tym mieście. Jej matka pracuje na nocnej zmianie, a Antonio jako pierwszy w rodzinie idzie na studia.

Powiedziała, że ​​skandal był przypomnieniem o lukach między tymi, którzy mają, a tymi, którzy nie mają.

„Prawdą jest, że bogactwo może kupić sobie drogę do wielu miejsc i że istnieje nierówne pole gry” – powiedział Antonio. „Ponadto bardziej zdenerwowała mnie wiadomość, że uczniowie, których rodzice brali w tym udział, zajęli miejsce uczniowi, który naprawdę na to zasłużył”.

USC stale rosło w prestiżu w ciągu ostatnich dwóch dekad. W 1996 roku zajęła 44 miejsce na liście najlepszych krajowych uniwersytetów w US News & World Report. Do 2011 r. dotarł do pierwszej 25. W tym roku zajmuje 22. miejsce, remisując z Georgetown i UC-Berkeley, a tuż przed Carnegie Mellon University i University of Virginia.

USC jest również mechanizmem pozyskiwania funduszy, umożliwiającym rekrutację gwiazdorskich wydziałów.

Princeton i Williams nadal zajmują czołowe miejsca w rankingach uczelni w USA

„Była to szkoła dla bogatych dzieci i w ciągu ostatnich kilku lat przekształciła się w potęgę”, powiedział Jacob Soll, profesor filozofii, historii i rachunkowości na USC. „Trudno sobie wyobrazić pozytywny wpływ, jaki miało to na Los Angeles, Kalifornię i cały kraj”.

Dane federalne pokazują, że liczba wniosków o przyjęcie do USC na pierwszy rok podwoiła się od 2001 roku, do ponad 56 000 w 2017 roku. W tym czasie zdobycie upragnionego miejsca w szkole stało się znacznie trudniejsze: tylko 16 procent kandydatów zostało przyjętych w 2017 roku, w porównaniu z 34 procentami w 2001 roku.

Wraz z nasileniem się konkurencji konsultanci rekrutacyjni twierdzą, że w niektórych kręgach społecznych wzrosła presja, aby znaleźć ścieżki do tego, co jest postrzegane jako uniwersytet na najwyższym poziomie z pełnym menu bractw i sororities oraz wysokiej klasy lekkoatletyki NCAA.

„Musisz być w stanie iść na koktajl z odpowiednią torbą Birkin i móc powiedzieć . . . „Moje dziecko jedzie do USC” – powiedział Arun Ponnusamy, dyrektor akademicki w firmie doradczej Collegewise. Takie myślenie jest tłem skandalu.

Rogers, student drugiego roku z Georgii, który jest skarbnikiem Związku Studentów College'u Pierwszego Pokolenia, nazwał skandal rozczarowującym, ale dostrzegł potencjalne korzyści.

„Mimo że jest to zła prasa, czuję, że jest z tego również korzyść” – powiedział Rogers. „Czuję, że więcej osób będzie się składać, wiedząc, że ktoś zapłacił 500 000 dolarów, aby wprowadzić syna lub córkę do szkoły”.

Svrluga i Anderson zgłosili się z Waszyngtonu. Alice Crites i Jennifer Jenkins przyczyniły się do powstania tego raportu.